Flanelowy Zielony Garnitur

Zbyt codzienny na oficjalną uroczystość. Zbyt oficjalny do codziennych zajęć. Idealny. Wygodny, pełen obszernych kieszeni, ciepły i miły w dotyku. To zdecydowanie mój ulubiony garnitur, tym bardziej, że darzę go szczególnym sentymentem – zakupiłem go za pieniądze z pierwszej wypłaty. Świetnie sprawdzi się w dalekiej podróży, jak i w pobliskiej restauracji. Doskonały na sobotni wieczór w teatrze i niedzielny poranek w kawiarni.

Figlarna podszewka zawsze wywołuje na mojej twarzy uśmiech

W momencie, gdy go zakładam, czuję, że to będzie dobry dzień i od razu jestem w świetnym humorze.

Na jesienną szarugę polecam każdemu antydepresyjny flanelowy garnitur ;-)

fot. michaliwaszko.pl